Zamknij
REKLAMA

Jako pierwsi niosą pomoc. Jak działają Ochotnicze Straże Pożarne? [WIDEO]

15:23, 11.02.2020 | M.W
REKLAMA
Skomentuj
Fot. OSP Lucień

Często w przypadku wypadku czy pożaru w niewielkich miejscowościach jako pierwsi na miejscu stawiają się strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej. Pomagają na tyle, na ile mogą i jak pozwala im dostępny sprzęt. 

Strażaków-Ochotników w Lucieniu jest ponad 30. Prawie zawsze utrzymują gotowość bojową i gdy tylko coś się dzieje, w ciągu kilku-kilkunastu minut są na miejscu. A pracy jest sporo, zwłaszcza latem - w okolicy jest przecież kilka jezior. Wypadki, pożary, podtopienia, topielcy... spektrum zdarzeń jest naprawdę spore. Do tego dochodzi też inna działalność. W Lucieniu stale remontowana jest remiza, w której bawi się lokalna społeczność. 

Kim są strażacy z ochotniczych jednostek? To często ludzie pracujący w innych "mundurówkach" lub pasjonaci. Pieniądze, owszem, są, ale niewielkie. 

- Gminy płacą strażakom-ochotnikom za wyjazdy do zdarzeń. W ubiegłym roku roku była podwyżka i w tym momencie to 15 złotych za godzinę na strażaka. Za zarobione pieniądze kupujemy sprzęt na potrzeby jednostki - mówi nam Andrzej Ozimek, prezes OSP Lucień. 

Nie chodzi tu o podstawowy, typowo ratowniczy sprzęt, ale usprawnienie działania i poszerzanie kompetencji. W wielu przypadkach bez sprzętu ani rusz. Prezes przywołuje tu chociażby sprężarkę do wozu, dzięki której nie trzeba pompować wody bezpośrednio przed akcją. Skraca to czas dojazdu na miejsce zdarzenia, a jak wiadomo, liczy się każda minuta. 

Pozyskany sprzęt pozwala pomóc bardziej. W Lucieniu np. od zeszłego roku dysponują dwoma kombinezonami chroniącymi przed szerszeniami i dzięki temu usunęli już kilkanaście gniazd. Potrzeby jednak zawsze są. 

Strażaków wspiera m.in. PKN ORLEN - niedawno ruszył nabór wniosków do programu "ORLEN dla OSP". Do rozdysponowania tym razem są 2 mln złotych. Koncern przez 18 ostatnich lat przekazał OSP w całym kraju ponad 12 mln złotych. Strażacy z Lucienia zapewniają, że będą wnioskowali o wsparcie. Przyda się sześć kombinezonów - czyli tyle, ile liczy załoga wyjeżdżająca do zdarzenia. Niektóre z nich mają już 15 lat...

(M.W)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (8)

Xyz Xyz

4 8

jako pierwsi niosą pomoc i są pierwszymi szklankami Gostynina. 19:54, 11.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

KoloKolo

8 1

Xyz...Zgadza się... Pierwsi niosą pomoc, to i szanowani są nawet przy szklankach w pierwszej kolejnosci🙂Żebyś nie potrzebował pomocy jak będą stali przy szklankach.Pozdro! 22:25, 11.02.2020


JądrekJądrek

2 8

Są to zwykłe wsiowe łobuzy,takie jest moje mniemanie.Mojej ciotce to tak,pomogli,że po 9 miesiącach się urodziło i taty -nie było. 20:40, 11.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Zawiedziona Zawiedziona

8 0

Kurczę takie fajne chłopaki niech Ciocia się Cieszy bo dobre geny dostała :-) 21:35, 11.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KtośKtoś

6 1

To pogratulować cioci podaj adres to po akcji zawsze będzie można do niej podjechać 21:48, 11.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

sikawkowysikawkowy

1 6

Nas nacelnik,towszystko se wie. Nawet więcej wie,on wstsko wie-on nawet wie gdzie diabeł młode ma .On ze proboscem to stame trzyma i wsystko wie. 21:49, 11.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tow.PietruchaTow.Pietrucha

2 0

Witam ,nasi młodzi przyjaciele,ze konfonsjanała sę wiem ,że to nasi przyjaciele. 21:14, 15.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TadeuszTadeusz

1 1

Nasze łotry,miejscowe,to są przegrane,czy to kościołowe,czy też PO-we. 22:24, 15.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© terazgostynin.pl | Prawa zastrzeżone