reklama

Czerwone kartki, kara dla trenera Wisły. Nafciarze pokonali Wybrzeże Gdańsk, teraz półfinał Pucharu Polski z Kielcami

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: mars

Czerwone kartki, kara dla trenera Wisły. Nafciarze pokonali Wybrzeże Gdańsk, teraz półfinał Pucharu Polski z Kielcami - Zdjęcie główne
Autor: TM | Opis: Michał Daszek

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW ostatnim meczu fazy zasadniczej piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock pokonali na wyjeździe trzecie w tabeli Wybrzeże Gdańsk 30:24 (14:12). W najbliższą sobotę w półfinale Pucharu Polski Nafciarze zmierza się z Industrią Kielce.
reklama

Już przed niedzielnym spotkaniem było wiadomo, że mający komplet punktów Nafciarze play off zaczną z numerem 1.

W niedzielę na początek dla gospodarzy trafił doskonale znany w Płocku Miłosz Czapliński, wisła odpowiedziała, na parkiecie trwała twarda, wyrównana walka, a wynik często był remisowy. W 14. minucie po pięknej wrzutce trafił Gergo Fazekas i Wisła po raz pierwszy prowadziła w tym meczu, cieszyli się więc kibice z Płocka. Ale kilka minut później bramkarz gospodarzy rzutem przez całe boisko trafił do pustej bramki, co oznaczało remis po 6.

Gospodarze grali bardzo dobrze w obronie, sędzia często sygnalizował pasywną grę Nafciarzy, którzy popełniali sporo błędów. W końcówce pierwszej połowy gospodarze, mając dwóch zawodników mniej, stracili piłkę, a Michał Daszek trafił do pustej bramki. Trzy sekundy przed końcem czerwoną kartkę za faul otrzymał Abel Serdio, niezwykle zaskoczony decyzją arbitrów, bo wszyscy spodziewali się raczej kary dwuminutowej. W podobnej sytuacji był kilka minut wcześniej zawodnik Wybrzeża, który także dość niespodziewanie zobaczył czerwony kartonik. Do przerwy Nafciarze prowadzili 14:12.

reklama

W drugiej połowie po dwóch świetnych obronach Bergeruda (w tym karnego) wykorzystali kontry i wygrywali 16:12. Przy stanie 19:15 karę otrzymał... trener Wisły Xavier Sabate i Wisła musiała grać w osłabieniu. Gdy ze skrzydła trafił były Nafciarz Filip Michałowicz, goście prowadzili 23:20 (47. min.).

Gospodarze walczyli ambitnie, z wiarą, ale Wisła utrzymywała 3-4 bramkowe prowadzenie. W końcówce miejscowi opadli z sił, łapali dwuminutowe kary, a spokojnie grająca Wisła kontrolowała mecz. W ostatniej akcji po wrzutce Zarabca z trudnej sytuacji trafił Daszek, ustalając wynik na 30:24. MVP meczu został bramkarz Wybrzeża Mateusz Zembrzycki.

Wybrzeże Gdańsk - Wisła Płock 24:30 (12:14)

reklama
reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu portalplock.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo