Reklama

Reklama

83 lata temu Związek Radziecki napadł na Polskę. - Metody się zmieniły [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Gostynin 17 września 1939 roku broniącą się przed niemiecką agresją Polskę zaatakował Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. W Płocku uroczystości odbyły się przy Memoriale Sybiraków na Cmentarzu Komunalnym, a głos zabrał m.in. Remigiusz Bielewicz, przewodniczący Związku Sybiraków w Płocku.

Reklama

Memoriał Sybiraków na Cmentarzu Komunalnym w Płocku  został odsłonięty w 2017 roku. Upamiętnia on Polaków zamordowanych przez NKWD w 1940 roku w obozach w Katyniu, Charkowie i Miednoje, a także Kresowiaków wywiezionych wgłąb ZSRR w czasie II wojny światowej. Tu właśnie odbywają się kolejne obchody radzieckiej agresji na Polskę. 

O tym, jak wyglądał los Polaków pod sowiecką okupacją przypomniał Roman Siemiątkowski, zastępca prezydenta Płocka ds. komunalnych. Sowieci błyskawicznie przystąpili do represjonowania Polaków - żołnierzy, urzędników państwowych i samorządowych, inteligencję, przemysłowców, właścicieli majątków ziemskich. Setki tysięcy osób zostały wywiezione wgłąb Związku Radzieckiego. Kilkadziesiąt tysięcy osób zginęło w podróży, wielu nigdy nie wrócił do domu.

- W pierwszych miesiącach okupacji represje objęły około miliona obywateli Polski, uwięzionych i wysiedlonych - mówił Roman Siemiątkowski. - Z terenów włączonych do ZSRR wywieziono blisko 400 tys. osób. Blisko 80 tys. deportowanych zmarło w skutek trudnych warunków transportu, głodu i zimna. Pod okupacją sowiecką skonfiskowano majątki ziemskie, przeprowadzono nacjonalizację polskiego przemysłu, transportu, banków, na wsiach prowadzono przymusową kolektywizację.

Około 200 tys. Polaków siłą wcielono do Armii Czerwonej. Ponad 20 tysięcy Polaków, w tym ok. 10 tys. oficerów Wojska Polskiego zamordowano strzałem w potylicę w Katyniu, Charkowie, Kalininie, Kijowie czy Mińsku. O tym, że czasy się zmieniają, a metody nie, mówił Remigiusz Bielewicz - przewodniczący Związku Sybiraków w Płocku, a w przeszłości działacz antykomunistyczny.

- Prawda musi być ciągle żywa - mówił Bielewicz. - Metody nie zginęły, one funkcjonują także dziś. Dla mnie początek lat 90., wojna na Bałkanach... to było nierozumiałe. Jak w XX wieku, w środku Europy, można dopuścić się takich mordów, które charakteryzowały straszne systemy? Potem było Nadniestrze, Gruzja, Czeczenia, a dzisiaj jest Ukraina. I czy zmieniły się metody totalitarnych rządów? Niczym się nie zmieniły. Zostały uzbrojone w jeszcze doskonalszą technikę zabijania. Metody pozostały te same. Słyszę dziś, że tysiące, dziesiątki, a może nawet setki tysięcy, o czym zapewne dowiemy się później, Ukraińców i Ukrainek zostało wywiezionych na tereny Rosji, a także o przyspieszonym trybie adopotowania ukraińskich dzieci przez Rosjan... to są straszne rzeczy. Niewykluczone, że dzisiejszy Ukraińcy trafiają w te same miejsce, gdzie byli ich dziadkowie i pradziadkowie. Polacy o tym dobrze wiedzą, bo pierwsi wywiezieni w rejon Archangielska czy Wołogdy spali w barakach wybudowanych rękami Ukraińców wywiezionych w latach głodu w latach 30. 

Bielewicz zapewniał, że będzie co roku przypominał o tragedii wywózki. W krótkim przemówieniu nie zabrakło też wątku politycznego. 

- Będę przypominał dorosłym, żeby nie dali zbałamucić się dzisiejszym kłamcom. Mnie nie interesuje, panie Kaczyński, czy ty się czujesz dobrze czy źle w tej cywilizacji. Przeszło 80 proc. Polaków mówi, że czuje się dobrze. Cywilizacja europejska to nasza cywilizacja. Mnie nie interesuje panie Putin, że ty starą metodą hitlerowską, że Ukraina to nie państwo, a Ukraińcy to nie ludzie. Tak zaczynał Hitlar odczłowieczając Żydów - mówił Bielewicz. 

Kwiaty pod krzyżem i Memoriałem Sybiraków złożył Roman Siemiątkowski oraz posłanka Elżbieta Gapińska. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy