Reklama

"Afera lekowa" w płockim DPS-ie. Pielęgniarka pomyliła pacjentów?

Opublikowano:
Autor:

"Afera lekowa" w płockim DPS-ie. Pielęgniarka pomyliła pacjentów? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Czy pielęgniarka płockiego DPS-u podała pani Danucie leki przeznaczone dla innego pacjenta? Tak twierdzi siostra pensjonariuszki. Pacjentka miała omyłkowo otrzymać leki przeciwpadaczkowe i przeciwdrgawkowe , co mogło doprowadzić do poważnych konsekwencji. O sprawie została zawiadomiona policja i instancje odpowiedzialne za nadzór nad placówką.

Czy pielęgniarka płockiego DPS-u podała pani Danucie leki przeznaczone dla innego pacjenta? Tak twierdzi siostra pensjonariuszki. Pacjentka miała omyłkowo otrzymać leki przeciwpadaczkowe i przeciwdrgawkowe , co mogło doprowadzić do poważnych konsekwencji. O sprawie została zawiadomiona policja i instancje odpowiedzialne za nadzór nad placówką.

Do zdarzenia miało dojść 10 marca. Jak wynika z relacji pani Iwony, dyżur tego dnia pełniła pielęgniarka, która przyniosła leki na oddział mieszkańców, lecz z niewiadomych przyczyn nie podała ich, zostawiając tabletki bez nadzoru w aneksie kuchennym. Po pewnym czasie zamiast pielęgniarki leki podała opiekunka, która jest pracownikiem z krótkim stażem pracy. Zdaniem pani Iwony, gdyby lek podawała bardziej doświadczona opiekunka, zapewne zorientowałaby się, że lek nie jest przeznaczony dla jej siostry.

Jak relacjonuje pani Iwona, siostrze podano leki przeciwpadaczkowy i przeciwdrgawkowy. W niedługim czasie po ich podaniu pogorszyło się jej samopoczucie.

- Siostra zgłaszała mi dolegliwości w okolicy podbrzusza, o czym  poinformowałam w dniu 11 marca, dyżurującą pielęgniarkę – twierdzi siostra mieszkanki. - Ponadto u mojej siostry wystąpiły objawy, które jak wynikały z mojej konsultacji z lekarzem psychiatrą, powinno się zakwalifikować jako tzw. zaburzenia lękowo-depresyjne, będące w czasowym i przyczynowym związku z obawami, że sytuacja może się powtórzyć. 

 Zaobserwowała również, że jej siostra przestała po tym incydencie ufać pracownikom DPS-u i obawia się o własne życie.

"To nie tylko chodzi o jednorazowy incydent, ale o całokształt"

W opinii pani Iwony, istotną sprawą, która wpłynęła na zaistniałą sytuację, to niewłaściwy sposób rozdysponowywania leków. Jak twierdzi, jest niezgodny z podstawowymi przepisami prawa w tym zakresie oraz niezgodny ze sztuką medyczną. 

- Sposób postępowania pracowników świadczy, iż nie mają określonych odpowiednich instrukcji i procedur dotyczących zasad postępowania ze środkami farmaceutycznymi w placówce - twierdz pani Iwona. - Jest to ewidentny przykład złej organizacji pracy w DPSie ze strony dyrektora, jak również braku odpowiedniego nadzoru nad pracownikami. 

Aktualnie sprawą, jak potwierdził Krzysztof Piasek, rzecznik prasowy policji, zajmuje się już Komenda Miejska Policji w Płocku, która otrzymała zgłoszenie i rozpoczęła pierwsze przesłuchania w ubiegły piątek.

Co na to dyrekcja placówki?

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Joannę Alberską, dyrektor DPS „Przyjaznych Serc”

- Potwierdzam, że miało miejsce zdarzenie z 10 marca 2018 r.  dotyczące podania niewłaściwego leku podopiecznej DPS „Przyjaznych Serc”, tj. przeznaczonego dla innego pacjenta w DPS przy ul. Krótkiej 6a – mówi Joanna Alberska. - W sprawie złożyłam wyjaśnienie swojemu przełożonemu – Prezydentowi miasta Płocka Andrzejowi Nowakowskiemu i czekam na jego decyzję w tej sprawie.

Dyrektor placówki twierdzi, że co do zdarzenia może na chwilę obecną powiedzieć, że po otrzymaniu informacji o podaniu niewłaściwego leku pielęgniarka konsultowała się z lekarzem (z pogotowia ratunkowego, nocnej pomocy lekarskiej przy ul. Kościuszki i ponownie z pogotowia ratunkowego). Zalecono jej monitorowanie stanu pacjenta, ale odmówino przyjazdu, ponieważ dawka, która została podana kobiecie nie zagrażała w opinii dyżurnego pogotowia zdrowiu i życiu pani Danusi.

Ratusz potwierdza, że wpłynęła skarga na dyrektora DPS-u.

- 14 marca do prezydenta miasta Płocka została przekazana skarga na dyrektora Domu Pomocy Społecznej "Przyjaznych Serc" w Płocku, złożona w siedzibie DPS " przez opiekuna prawnego mieszkańca, któremu podano niewłaściwe leki – mówi Agnieszka Busz, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych w sprawie DPS Przyjaznych Serc. - Dyrektor DPS złożyła wyjaśnienia, które zawierają szczegółowy opis przebiegu zaistniałej sytuacji oraz podjętych czynności wyjaśniających.

Zgodnie z obowiązującą w Urzędzie Miasta Płocka procedurą rozpatrywania skarg, zostanie ona przekazana do Przewodniczącego Rady Miasta Płocka. Do sprawy wrócimy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE