Reklama

Będzie strefa, znajdą się inwestorzy? Burmistrz i radna walczą (nie tylko) o głosy

Opublikowano:
Autor:

Będzie strefa, znajdą się inwestorzy? Burmistrz i radna walczą (nie tylko) o głosy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wybory samorządowe za pasem. Nóg za pas przed rozczarowanymi wyborcami nie zamierzają za to brać główni kandydaci na najgorętsze fotele, dlatego przygotowują dla elektoratu zapas łakomych kąsków. Obecny burmistrz i jego główna rywalka, Agnieszka Korajczyk-Szyperska twierdzą, że mają plan dla Gostynina i pomimo wielu zakrętów, miasto może wyjść na prostą. - Strefa ekonomiczna już niemal pewna, a ściągnięcie inwestorów to kwestia chęci - przekonują. Czy jedynie leją wodę, by nabić wyborców w butelkę, czy może jednak wreszcie ugaszą pragnienia mieszkańców?

Wybory samorządowe za pasem. Nóg za pas przed rozczarowanymi wyborcami nie zamierzają za to brać główni kandydaci na najgorętsze fotele, dlatego przygotowują dla elektoratu zapas łakomych kąsków. Obecny burmistrz i jego główna rywalka, Agnieszka Korajczyk-Szyperska twierdzą, że mają plan dla Gostynina i pomimo wielu zakrętów, miasto może wyjść na prostą. - Strefa ekonomiczna już niemal pewna, a ściągnięcie inwestorów to kwestia chęci - przekonują. Czy jedynie leją wodę, by nabić wyborców w butelkę, czy może jednak wreszcie ugaszą pragnienia mieszkańców?

Strefa ekonomiczna, bądź zakład na miarę dawnego Polamu mogły by stać się istną oazą na pustyni gostynińskiego rynku pracy. Należy jednak zadać sobie pytanie, czy owe wizje to jedynie fatamorgana, czy realny plan na wyprowadzenie karawany na ziemię obiecaną, a przynajmniej tę obiecywaną przez samorządowców.

Wiodące postaci lokalnej polityki przekonują, że na horyzoncie widać promień nadziei, ale do jej pełnego blasku konieczne są: chęci, upór i ciężka praca.

Zdaniem radnej powiatowej, Agnieszki-Korajczyk-Szyperskiej, możliwość ściągnięcia inwestorów daje współpraca z najlepszymi. Radna zapowiada, że w najbliższym czasie dojdzie do spotkania przedstawicieli Rady Miejskiej z Zarządem Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego.  

- O możliwościach współpracy i formach takiej współpracy osobiście rozmawiałam już wielokrotnie i z prezesem PPPT i z Kierownikiem Działu Obsługi Inwestora i Marketingu  i jest naprawdę kilka ciekawych dla Gostynina rozwiązań. Chcemy rozpoznać możliwości,  wybrać najlepsze rozwiązania  dla naszego miasta.  A mamy skąd brać przykład - zapewnia liderka IdG.

Jak dodaje, kilka dni temu przewodniczący Rady Miejskiej zwrócił  się do prezesa PPPT z prośbą o ustalenie terminu spotkania. Rozmowy pozwolić miałyby na pozyskanie inwestorów dla Gostynina, w tym również kupca dla Elgo. Przy okazji obrywa się nieco Urzędowi Miasta. A. Korajczyk-Szyperska twierdzi, że pomimo rozmów byłego wiceburmistrza, Pawła Pachniewskiego z przedstawicielami PPPT, sprawa stanęła w martwym punkcie. 

- Nie można odpuszczać i czekać aż inwestor  sam zapuka do Gostynina. Póki co to my musimy zrobić wszystko, aby chcieli u nas zainwestować - peroruje radna powiatowa. 

Burmistrz Paweł Kalinowski zapowiedzi swojej oponentki traktuje jednak z przymrużeniem oka i sam nie chce obiecywać gruszek na wierzbie. W jego opinii A. Korajczyk-Szyperskiej po raz kolejny będzie miała problem, by słowa przekuć w czyny.

- Pani Agnieszka, pracując w PPPT, ma ogromne możliwości. Mimo to, do tej pory jedynie dużo mówi, ale nie potrafi zrobić użytku ze swojej pozycji. Z niecierpliwością czekam, aż wreszcie mnie czymś zaskoczy - mówi włodarz 

Burmistrz wyjawia, że już niebawem działka przy ul. Kowalskiej ma zostać włączona do Tarnobrzeskiej Strefy Ekonomicznej. Takie informacje wpłynęły do magistratu około miesiąca temu, P. Kalinowski przekonuje, że teraz należy jedynie czekać na podpis Premiera. 

Przypomnijmy, że w grudniu 2016 roku radni jednogłośnie przyjęli pomysł włączenia miejskiej działki przy ulicy Kowalskiej do Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej EURO-PARK Wisłosłan zarządzanej przez będącą spółką Skarbu Państwa Agencję Rozwoju Przemysłu S.A.

A co z Elgo? Czy jest szansa, by znów tchnąć życie w upadły zakład? Burmistrz do tematu podchodzi sceptycznie i wyjaśnia, że w tej sprawie gościł niedawno w Ministerstwie Skarbu, gdzie rozmawiał z Marszałkiem Maciejem Małeckim. Jest jednak za wcześnie, by siać choćby ziarno nadziei na wybudzenie produkcyjnego olbrzyma z głębokiej zapaści. 
 

Co czeka Gostynin? Marsz w stronę eldorado, czy kolejne obietnice bez pokrycia?

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE