Reklama

Jest akt oskarżenia dla asesora z Mławy. Wśród oszukanych gostyninianin

Opublikowano:
Autor:

Jest akt oskarżenia dla asesora z Mławy. Wśród oszukanych gostyninianin - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Po prawie trzech latach od pierwszego medialnego szumu, sprawa okrytego złą sławą asesora Michał K nabrała tempa. Przypomnijmy, że ofiarą oszusta padł także gostyninianin, który stracił auto, choć... nie był dłużnikiem. Co więcej, mężczyzna wciąż nie odzyskał swojej własności. Prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko K, grozi mu nawet 10 lat więzienia. Oskarżony nie przyznaje się jednak do winy i nie chce składać wyjaśnień.

Po prawie trzech latach od pierwszego medialnego szumu, sprawa okrytego złą sławą asesora Michał K nabrała tempa. Przypomnijmy, że ofiarą oszusta padł także gostyninianin, który stracił auto, choć... nie był dłużnikiem. Co więcej, mężczyzna wciąż nie odzyskał swojej własności. Prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko K, grozi mu nawet 10 lat więzienia. Oskarżony nie przyznaje się jednak do winy i nie chce składać wyjaśnień.

Prokuratura Okręgowa w Płocku skierowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Mławie. Michał K. usłyszał 6 zarzutów, jest podejrzany o przekroczenie uprawnień przy czterech zajęciach komorniczych, poświadczenie nieprawdy w protokole, a także o to, że wraz z członkami swojej rodziny uniemożliwił zabezpieczenie jego nieruchomości na poczet ewentualnych kar.

Przypomnijmy, że sprawa ujrzała światło dzienne w listopadzie 2014 roku, po aferze związanej z bezpodstawnym zajęciem ciągnika jednemu z rolników ze wsi pod Mławą na Mazowszu. Asesor dokonał zajęcia komorniczego, choć długiem obciążony nie był właściciel pojazdu, a jego sąsiad. Zaraz po tym ciągnik - zamiast na oficjalny przetarg - trafił do komisu.

Tego samego dnia K. dokonał kolejnej komorniczej samowolki, a tym, który na własnej skórze odczuł bezwzględność nieuczciwego asesora, był właściciel jednej z gostynińskich firm. Komornik zabrał auto w związku z długiem żony gostynianina, choć małżeństwo miało rozdzielność majątkową. Również w tym przypadku pojazd trafił do komisu - za kwotę 14 tys. zł, skąd tego samego dnia został sprzedany za 26 tys. zł. Co gorsza, pomimo upływu czasu, pokrzywdzony wciąż nie odzyskał ani auta, ani pieniędzy... Z podobnym problemem zmagają się też inni poszkodowani.

Najpierw sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Mławie, w 2015 r. w związku z pojawieniem się nowych wątków, przejęła Prokuratura Okręgowa w Płocku. W trakcie śledztwa do prokuratora napływały kolejne zawiadomienia od oszukanych. Michał K. nie poczuwa się jednak do odpowiedzialności.

-  Mężczyzna nie przyznaje się do winy, skorzystał również z prawa odmowy składania zeznań. Z prokuratorami współpracował jedynie na początku śledztwa, kiedy to zapewniał, że wszystkie jego działania mieściły się w granicach prawa - wyjaśnia Iwona Śmigielska Kowalska, rzecznik Prokuratury Rejonowej w Płocku.

Oskarżonemu grozi do 10 lat pobawienia wolności. Czy, kiedy i na ile trafi za kratki. Czy oszukani, m.in przedsiębiorca z Gostynina, odzyskają swoje mienie? Do sprawy wrócimy.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE