Reklama

Lekarka skazana. "Nasz syn umierał, a ona odesłała go do domu"

Opublikowano: czw, 29 cze 2017 09:00
Autor:

Lekarka skazana. "Nasz syn umierał, a ona odesłała go do domu" - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Choć prokuratura umorzyła śledztwo ws. śmierci Kiena, z goła odmiennego zdania była Okręgowy Sąd Lekarski. Doktor Karolina M. którą rodzice chłopca obarczali winą za tragedię, w najbliższym czasie prawdopodobnie nie przyodzieje lekarskiego kitla. Sąd wydał bowiem wobec niej wyrok 3-letniego zakazu wykonywania zawodu.

Choć prokuratura umorzyła śledztwo ws. śmierci Kiena, z goła odmiennego zdania była Okręgowy Sąd Lekarski. Doktor Karolina M. którą rodzice chłopca obarczali winą za tragedię, w najbliższym czasie prawdopodobnie nie przyodzieje lekarskiego kitla. Sąd wydał bowiem wobec niej wyrok 3-letniego zakazu wykonywania zawodu.

Równolegle do śledztwa prowadzonego przez łódzką Prokuraturę Regionalną, w Okręgowym Sądzie Lekarskim w Łodzi toczył się proces przeciwko doktor Karolinie M. Lekarka z Łodzi była zatrudniona przez Wojewódzką Stację Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Płocku. To ona dopuścić miała się błędu w sztuce lekarskiej, który przyczynił się do śmieci 7-latka.

Na rozstrzygnięcie sądu, podobnie jak w przypadku prokuratury, czekać trzeba było aż do czerwca tego roku. Pierwszy werdykt sądu zakończył się niepomyślnie dla pozwanej, pomimo odwołania od tej decyzji, sędzia nie zmienił zdania. W efekcie lekarka otrzymała zakaz wykonywania zawodu na okres 3 lat. Przysługuje jej jeszcze jednak możliwość apelacji do Naczelnego Sądu Lekarskiego. Czy Karolina M. skorzysta z tego prawa? Do sprawy wrócimy.

Więcej w dzisiejszej Gazecie Lokalnej.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE