Reklama

Reklama

Mazur pożegnał jesień porażką

Opublikowano: pon, 6 lis 2017 10:37
Autor:

Mazur pożegnał jesień porażką - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mazur zakończył rundę jesienną przegrywając na własnym boisku 0:2 z Mławianką Mława. Wprawdzie północna grupa mazowieckiej czwartej ligi ma do rozegrania jeszcze jedną kolejkę, ale gostynianie będą w niej pauzowali.

Reklama

Mazur zakończył rundę jesienną przegrywając na własnym boisku 0:2 z Mławianką Mława. Wprawdzie północna grupa mazowieckiej czwartej ligi ma do rozegrania jeszcze jedną kolejkę, ale gostynianie będą w niej pauzowali.

Mecz zaczął się fatalnie dla gospodarzy. Akcję Mławianki wyjściem na skraju pola karnego usiłował przerwać Adrian Rak. Niestety, nie zdołał powstrzymać szarżującego napastnika przyjezdnych. Udało się to wprawdzie Konradowi Popławskiemu, ale zawodnik Mazura faulował rywala, więc sędzia Mateusz Trawiński bez wahania wskazał na punkt oddalony o jedenaście metrów od bramki. Pewnym egzekutorem rzutu karnego był Marcin Tomczak.

Po stracie gola Mazur ostro ruszył do przodu, starając się jak najszybciej doprowadzić do wyrównania. Gospodarze atakowali z rozmachem, większość swoich akcji prowadząc lewym lub prawym skrzydłem. Niestety, podopiecznym trenera Waldemara Figurskiego brakowało precyzji przy dośrodkowaniach. Najbliżej szczęścia miejscowi byli po jednym z rzutów wolnych. Niestety, strzał Damiana Surmaka odbił przed siebie Adrian Serowiec, a czekający na dobitkę Bartosz Komorowski minął się z piłką.
Cofnięci na swe przedpole goście czekali na okazje do kontrataków i kilka razy poważnie zagrozili bramce Adriana Raka. Gracze Mławianki nękali bramkarza miejscowych strzałami z dystansu, ale brakowało im precyzji, A w jednej z sytuacji Mazurowi dopisało szczęście, gdy piłka trafiła w słupek. 

Po zmianie stron Mazur starał się atakować, ale z chaotycznie prowadzonych akcji niewiele wynikało. Brakowało wśród gospodarzy zawodnika, który wziąłby na siebie ciężar prowadzenia gry. Brakowało też strzałów z dystansu, które – przy skomasowanej obronie Mławianki – mogły być sposobem na pokonanie bramkarza i doprowadzenie przynajmniej do remisu. 
Trener Waldemar Figurski zaryzykował, w miejsce dwóch obrońców desygnując do gry zawodników ofensywnych, jednak nie na wiele się to zdało. Tymczasem w końcówce spotkania gospodarze ponownie mówić mogli o sporym szczęściu, gdy po jednym z nielicznych kontrataków Mławianki piłka po raz drugi trafiła w słupek. Niestety, w jednej z ostatnich akcji po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Marcin Tomczak, wykańczając kontrę gości płaskim uderzeniem z kilkunastu metrów.

Mazur Gostynin – Mławianka Mława 0:2 (0:1)
 

Bramki: Tomczak 2 (4. – karny i 90) dla Mławianki

Mazur: Rak – Matusiak (68. Wilamowski), Kułaga (72. Adamczyk), Wróblewski, Majchrzak – Sobczak (46. Ostrowski), Surmak, Popławski, Dębicki, Wiśniewski – Komorowski (78. Matecki)
Mławianka: Serowiec – Masiak, Litun (67. Filipek), Dąbkowski, Stryjewski (90. Pociężnicki) – Rogalski, Wróblewski (73. Samluk), Wodzyński, Radziszewski, Tomczak – Naczas 
Żółte kartki: Stryjewski (Mławianka)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.