Reklama

Odpady na Ziejkowej znów na tapecie. Mieszkańcy się organizują

Opublikowano:
Autor:

Odpady na Ziejkowej znów na tapecie. Mieszkańcy się organizują - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Gostyninianie wzięli udział w debacie, którą zorganizowała partia Zieloni. Mieszkańcy dopytywali, jak mają poradzić sobie z problemem toksycznych odpadów przy ul. Ziejkowej. Czego się dowiedzieli?

Gostyninianie wzięli udział w debacie, którą zorganizowała partia Zieloni. Mieszkańcy dopytywali, jak mają poradzić sobie z problemem toksycznych odpadów przy ul. Ziejkowej. Czego się dowiedzieli?

Reprezentacja z Gostynina pojawiła się w kawiarni Charlie w Płocku, w której odbyła się debata "Co truje Płock?". Problemy związane z zanieczyszczeniami powietrza w Płocku zdominowały spotkanie. Niemniej jednak pojawiły się inne wątki.  Do Płocka przyjechali bowiem przedstawiciele mieleckiego stowarzyszenia "Specjalna Strefa Ekologiczna". Opowiadali o swoich doświadczeniach z zakładem przemysłowym i protestach, na które przychodzi nawet 15 tysięcy mieszkańców

- Mamy problem z beczkami, w których znajdują się toksyczne odpady. Nasza sprawa jest ostatnio głośna medialnie. Chcielibyśmy nawiązać jakąś współpracę. Może wspólnymi siłami coś zdziałamy - zabrał głos jeden z gostyninian.

Mikołaj Skrzypiec ze stowarzyszenia porównał sytuację mieszkańców Gostynina do tej, która kilka lat temu miała miejsce w Mielcu.

- To było na początku działania Specjalnej Strefy Ekologicznej. Mieliśmy problem z firmą, która zajmowała się produkcją paliwa alternatywnego. Pracownicy zbierali odpady przemysłowe, dodawali płynną chemię i sprzedawali. Wszystko było składowane w sposób niekontrolowany. Hałdy odpadów, wylewana chemia. To wszystko przenikało do ziemi. Monitorowaliśmy sprawę. Trafiła ona do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, sanepidu, prokuratury - opowiadał M. Skrzypiec.

Finał był taki, że po 4-latach postępowania w sądzie nikt nie został skazany.

- Nie chcemy Was zniechęcać - mówił reprezentant stowarzyszenia. - Jedyny plus był taki, że sytuacja nie powtarzała się przez lata. Firma nie może gromadzić odpadów przemysłowych. Teraz więc zaczęła gromadzić te komunalne. Wygląda na to, że zaczniemy wszystko od nowa.

Gostyninianie byli zwłaszcza zainteresowani, w jaki sposób można zlecić pobranie próbek gleby, by zobaczyć, jaka jest skala problemu przy Ziejkowej. Jak mówił Skrzypiec Specjalna Strefa Ekologiczna w swoim przypadku zleciła badania najlepszej katedrze chemii organicznej w Polsce. Mimo to sąd nie chciał ich uznać jako dowód. Jedynie pomiary WIOŚ-iu są brane pod uwagę.

Dodajmy, że magistrat dopiero co rozstrzygnął przetarg na usunięcie niebezpiecznych odpadów przy Ziejkowej. Wygrała go firma Port-Service z Gdańska, proponując kwotę blisko 1,2 mln zł za usługę. Na początku sierpnia odpady powinny zostać usunięte.

Przypomnijmy, że pod koniec czerwca na wniosek Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego z Ziejkowej pobrano próbki odpadów do badań. Jakie będę wyniki i czy mieszkańcom uda się doprowadzić do badań gleby? Do tematu wrócimy.

[ZT]3661[/ZT]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE