Reklama

Rewolucja na skrzyżowaniach? Migające żółte światło

Opublikowano:
Autor:

Rewolucja na skrzyżowaniach? Migające żółte światło - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jak usprawnić ruch na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną, a przy tym zadbać o bezpieczeństwo kierowców i pieszych? Pomysłów jest wiele, choćby znane z kutnowskich ulic sekundniki. Niedawno z ciekawą inicjatywą wyszedł jeden z posłów ugrupowania Kukiz'15.

Jak usprawnić ruch na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną, a przy tym zadbać o bezpieczeństwo kierowców i pieszych? Pomysłów jest wiele, choćby sekundniki. Niedawno z ciekawą inicjatywą wyszedł jeden z posłów ugrupowania Kukiz'15.

O co chodzi? O wcześniejsze ostrzeganie kierowców o tym, że za chwilę zmieni się światło z zielonego na czerwone i odwrotnie. Zdaniem posła Pawła Szramki, stosowane obecnie pośrednie światło żółte nie do końca spełnia swoją rolę, a zmiana świateł odbywa się zbyt szybko.

- W praktyce kierujący pojazdem na drodze nie jest w stanie spodziewać się, w którym momencie jazdy sygnalizacja świetlna zmieni barwę z zielonej na żółtą, a następnie na czerwoną. O ile kierujący zwykłymi samochodami osobowymi, jadąc zgodnie z przepisami ruchu drogowego, będą w stanie wyhamować i zatrzymać pojazd przed przejściem dla pieszych, o tyle kierowcy samochodów dostawczych oraz przede wszystkim dużych samochodów ciężarowych (TIR-ów) już nie. Obecna sygnalizacja świetlna może zatem prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, bądź wypadków na drodze – uważa Paweł Szramka.

Jakie zmiany proponuje? Przed zmianą koloru światła ma migać ten, który aktualnie się świeci, czyli identycznie, jak na przejściach dla pieszych, gdzie nie ma światła żółtego, ale przed zapaleniem się czerwonego, miga zielone. Takie rozwiązanie stosowane jest m.in. w Austrii czy na Litwie.

Szramka proponuje następujący schemat na skrzyżowaniach – zielone, migające zielone, żółte, czerwone. Potem czerwone, migające czerwone, zielone. W tym drugim przypadku migające czerwone dałoby kierowcom wyraźny sygnał do przygotowania się do jazdy. Po części spełniłoby to rolę sekundników.

- Dzięki takiemu rozwiązaniu zarówno kierowcy, jak i piesi, czują się bezpiecznie, ponieważ dokładnie wiedzą, ile czasu pozostaje im do zmiany świateł – dodaje poseł.

Parlamentarzysta złożył w tej sprawie interpelację do ministerstwa infrastruktury. Jak ocenie pomysł Pawła Szramki? 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE