Reklama

Sklepy w Gostyninie zabraniają fotografowania cen? Urząd grozi karami

Opublikowano:
Autor:

Sklepy w Gostyninie zabraniają fotografowania cen? Urząd grozi karami - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Skanowanie kodu produktu czy też fotografowanie cen w celu ich porównania lub sprawdzenia składu to nieodzowny element zakupów wielu z nas, dzięki któremu kupimy konkretny produkt nie przepłacając za niego i uzyskując cenne dla nas informacje. Okazuje się, że takim praktykom sprzeciwiają się przedsiębiorcy prowadzący głównie duże sieci handlowe, w tym i te, prowadzące sklepy w Gostyninie. Okazuje się, że nie mają do tego prawa.

Skanowanie kodu produktu czy też fotografowanie cen w celu ich porównania lub sprawdzenia składu to nieodzowny element zakupów wielu z nas, dzięki któremu kupimy konkretny produkt nie przepłacając za niego i uzyskując cenne dla nas informacje. Okazuje się, że takim praktykom sprzeciwiają się przedsiębiorcy prowadzący głównie duże sieci handlowe, w tym i te, prowadzące sklepy w Gostyninie. Okazuje się, że nie mają do tego prawa.

Fakt, że zabrania się klientom fotografowania cen i skanowania kodów produktów celem porównania ich w innych sklepach postanowił zbadać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeszcze pod koniec ubiegłego miesiąca urząd wystąpił do Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Zrzesza ona 14 firm prowadzących sieci handlowe, w skład których wchodzą m.in. Tesco, Carrefour, Biedronka czy Żabka. Do 11 innych przedsiębiorców prowadzących m.in. sklepy Lewiatan i Rossmann wysłał też pisma, w których ostrzega, że zakaz fotografowania lub skanowania kodów utrudnia klientom porównanie cen, co z kolei może stanowić naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.

- Sklepy nie mogą zakazywać takich praktyk. Jednym z podstawowych praw konsumenta jest możliwość swobodnego wyboru oferty, która mu najbardziej odpowiada pod względem ceny czy właściwości produktu. Musi mieć więc możliwość porównania, co może zrobić na różne sposoby, także poprzez aplikacje czy zdjęcia – podkreśla Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Póki co urząd prosi przedsiębiorców o wyjaśnienia, czy takie praktyki są stosowane i czy istnieje jakiś wewnętrzny regulamin wprowadzający zakaz fotografowania cen i skanowania kodów. Poproszono również o zadeklarowanie, czy w związku z zastrzeżeniami prezesa Urzędu Ochrony Klientów i Konsumentów firmy mają zamiar zmienić stosowane praktyki. Jeśli natomiast nic w tej kwestii się nie zmieni, przedsiębiorcom może grozić kara pieniężna nawet do 10 proc. obrotu osiągniętego przez firmę w poprzednim roku.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE