Wcześniej beniaminek z Płocka odniósł pięć zwycięstw i raz zremisował. Mimo porażki z Arką Wisła wciąż jest liderem Ekstraklasy z dorobkiem 16 punktów.
Po meczu z Arką trener płocczan Mariusz Misiura (Wisła Płock) podkreślił, że porażka boli, ale nie ma złego humoru, bo jest naprawdę dumny i szczęśliwy z postawy swojej drużyny.
- Zamykamy dzisiaj etap 7 spotkań do pierwszej przerwy na kadrę. Świetny wynik drużyny, świetna szatnia. Powiem szczerze, że to, co się wydarzyło w szatni po meczu, to jako trener nawet bym sobie nie umiał marzyć albo wyobrazić sobie jak bym chciał, żeby jakiś zawodnik jeden, drugi, trzeci zareagował w takim momencie. Tak pięknego scenariusza bym nie wymyślił, jaki sprawili dzisiaj Łukasz, Fabian, Kamyk i Rafał - mówił trener Misiura.
Dodał, że wierzy w to, że w piłce nożnej drużyna to jest coś więcej niż tylko wyjście na boisko i granie, a ta porażka pomoże Wiśle w przyszłości odnosić lepsze wyniki.
W kolejnym meczu Wisła Płock zmierzy się z Cracovią w Płocku. Początek spotkania 13 września o godzinie 17:30.
Komentarze (0)