Był to kulminacyjny moment corocznych uroczystości Triduum Paschalnego, a zarazem koniec czasu, w którym przeżywa się misterium paschalne. Płocka katedra zgromadziła kilkuset wiernych uczestniczących w liturgii pod przewodnictwem biskupa płockiego, ks. Szymona Stułkowskiego.
Wszystko rozpoczęło się wieczorem. Po godzinie 20:30 biskup płocki pobłogosławił ogień, który rozpalono przed świątynią. Zapalono od niego także paschał oraz świece wiernych, których płomienie były jedynym światłem podczas słuchania czytań biblijnych.
Wzorem lat ubiegłych podczas Wigilii Paschalnej kilku wiernych przyjęło chrzest i po raz pierwszy przystąpiło do Komunii Świętej.
– Zanim nastała ciemność, Słowo Boże przypomniało nam, że Pan Bóg dobrze stworzył świat. Widział Bóg, że to, co stworzył, było dobre. Ale w ten świat pełen światła wkradł się grzech i nastała ciemność. I Bóg zapalił jedno światło – przez jedną z nas, przez Maryję. To ona pod sercem, za sprawą Ducha Świętego, poczęła to światło – Jezusa Chrystusa. Świat czekał na to długo. Słuchaliśmy, jak prorocy to zapowiadali, jakie znaki temu towarzyszyły. Ale człowiek zgasił to światło. Jezus oddał swoje życie w posłuszeństwie planom Ojca i spoczął w grobie. Znowu ciemność ogarnęła świat. Ale, jak zapowiedział, nie pozostał w grobie. Ojciec wskrzesił Go z martwych. I kiedy powstał, świat rozjaśnił się Boskim światłem. To światło rozlało się na wszystkich, którzy zjednoczyli się z ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Chrystusem. Trzymając dzisiaj – pewnie nigdy tak długo nie trzymaliśmy świecy w ręku jak dziś – to światło, przypomnieliśmy sobie, że mamy je w sobie. Światło Jezusa Chrystusa żyje w nas od chwili naszego chrztu.
- mówił w homilii bp. Szymon Stułkowski, biskup płocki.
Wielogodzinna liturgia zakończyła się uroczystą procesją rezurekcyjną z Najświętszym Sakramentem. Wierni, trzymając świece, przeszli wokół katedry, ogłaszając zmartwychwstanie Chrystusa.
Zobaczcie fotorelację Tomasza Miecznika.
Komentarze (0)