reklama

Adam Majewski po porażce z Koroną Kielce: biorę odpowiedzialność na siebie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Adam Majewski po porażce z Koroną Kielce: biorę odpowiedzialność na siebie - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Miecznik

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportWisła Płock przegrała trzeci mecz z rzędu w PKO Ekstraklasie. Nafciarze przegrali przy Łukasiewicza 34 z Koroną Kielce 0:2. Na pomeczowej konferencji trener Adam Majewski przyznał, że odpowiedzialność za wynik bierze na siebie.
reklama

Trener Adam Majewski na pomeczowej konferencji przyznał, że spotkanie z Koroną Kielce nie było porywającym widowiskiem dla kibiców.

- Tak to wygląda, że jest bardzo cienka linia u nas: możemy prowadzić w danym spotkaniu, a przegrywamy. Jest analogia, jeden z pierwszych celnych strzałów przeciwnika został zamieniony na gola. W naszym przypadku Patryk Kun ma uderzenie głową w 5. czy 6. minucie... Może gdybyśmy prowadzili, to losy meczu by się odwróciły. Na razie nie mamy szczęścia. Zchodzimy na przerwę w wyrównanym meczu, w którym tak naprawdę niewiele się dzieje. Wychodzimy zmobilizowani, chcemy coś zmienić, no i bardzo prosty błąd techniczny, podanie do przeciwnika, kontra i robi się problem. Nawet przy takim obrocie sprawy po raz kolejny mamy sytuację sam na sam Żana Rogeljego na 2:1, potem po stałym fragmencie mogliśmy przynajmniej dwa razy umieścić piłkę w bramce. To się nie udało. Na sam koniec meczu wprowadziliśmy drugiego napastnika, zmieniliśmy ustawienie, ale tak naprawdę już w końcówce nie mieliśmy argumentów - mówił Adam Majweski.

reklama

Szkoleniowiec odniósł się też do statystyk. Te, poza tą najważniejszą, przemawiały na korzyść Wisły. Nafciarze egzekwowali 10 rzutów rożnych, goście żadnego. Cóż jednak z tego.

- Kilkanaście strzałów, przeciwnik mniej. Przeciwnik dwa celne strzały, dwa gole. U nas zero. Jeśli tego nie zmienimy, pojawiają się problemy. Rozmawialiśmy o tym w szatni. Sytuacja nie jest komfortowa. Nikt nie mówił, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Mamy świadomość w jakim jesteśmy miejscu i pracujemy dalej. Teraz mamy w środę mecz pucharowy, w poniedziałek kolejny z Pogonią Szczecin. Ten mecz będzie bardzo ważny jeśli chodzi o mentalność. Zobaczymy, jak na to zareagujemy - mówił Adam Majewski.

Trener przyznał, że po meczu powiedział w szatni zawodnikom, że jeśli zespół nie zacznie wykorzystywać sytuacji które tworzy i popełniać proste błędy, to będzie problem.

reklama

- Sezon trwa. Nie pozostaje nic innego, jak dotrzeć do głów zawodników, nastawić ich odpowiednio mentalnie, pracować nad tym i po prostu to zmienić. Nie chcę się odwoływać tylko do szczęścia, ale to szczęście jest jednak potrzebne. Zawodnikowi Korony piłka odbija się od brzucha i wpada, a my mamy czystą sytuację sam na sam, dużo łatwiejszą, i nie wpada - mówil trener Majewski.

Dobrą wiadomością dla Wisły może okazać się powrót Juricy Prsira. Chorwat nie był jeszcze w 100% gotowy na mecz z Koroną Kielce. Być może dostanie minuty w meczu Pucharu Polski w Luzinie. Niewykluczone, że na mecz z Pogonią Szczecin wykuruje się Marcin Flis.

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu portalplock.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo