Po fatalnej jesieni i tylko 2 z 10 wygranych meczach kwestia awansu z grupy A stanęła pod ogromnym znakiem zapytania. W 2025 roku podopieczni Xaviego Sabate musieli szukać punktów wszędzie i... znaleźli je wszędzie. Nafciarze wygrali kolejno z PSG, Fuchse Berlin i ostatnio z Dinamem Bukareszt. Wisła zdobyła 6 na 6 możliwych punktów i po porażce Eurofarm Pelister w Berlinie Nafciarze zagwarantowali sobie wyjście z grupy! Mistrzowie Polski dokonali tej sztuki po raz 9, póki co niebiesko-biało-niebiescy dotarli najwyżej do ćwierćfinału.
Wciąż jest o co grać
Nafciarze wciąż mają szansę na zajęcie 5. miejsca w grupie i grę z teoretycznie łatwiejszym przeciwnikiem. Przypomnijmy, że 4 zespoły z miejsc 1-2 w grupach A i B awansują bezpośrednio to ćwierćfinału, pozostałych 4 ćwierćfinalistów wyłonią dwumecze. Jakie scenariusze są przed Wisłą?
Mistrzowie Polski mają gorszy bilans bezpośredni od Dinama Bukareszt (w Orlen Arenie Rumuni wygrali 2 bramkami), więc jeśli obie drużyny będą miały taki sam dorobek punktowy, wyżej będą mistrzowie Rumunii. Dinamo w ostatniej kolejce zagra na wyjeździe z Fredericią, Orlen Wisła Płock u siebie ze Sportingiem Lizbona. Portugalczycy są bliscy zajęcia 2. miejsca w grupie - muszą wygrać w Orlen Arenie. Jeśli PSG przegra z Macedonii, Sportingowi wystarczy remis.
Orlen Wisła Płock nie jest zależna od siebie. Jeśli Dinamo wygra w Danii, nie ma scenariusza w którym Wisła zajmuje inne miejsce niż 6. Jeśli Rumunom powinie się noga, a Wisła wygra, podopieczni Xaviego Sabate skończą fazę grupową na 5. miejscu. Na kogo trafią mistrzowie Polski?
- 6 zespół z grupy A gra z 3 zespołem z grupy B.
- 5 zespół z grupy A gra z 4 zespołem z grupy B.
Z kim przyjdzie powalczyć Orlen Wiśle Płock w fazie play-off? Scenariuszy jest naprawdę dużo. 1. miejsce w grupie B ma zapewnione Barcelona, a Aalborg i Nantes walczą o 2. lokatę. Co ciekawe, w meczu bezpośrednim we Francji. Przegrany tego meczu spada na 3. lokatę, w przypadku remisu będzie to Nantes. Dwumecz z Francuzami byłby powtórką z sezonu 2022/23, kiedy to Wisła awansowała do ćwierćfinału po thrillerze w rzutach karnych.
Jeśli Wiślakom uda się wskoczyć na 5. pozycję, liczba scenariuszy jest naprawdę duża. Bardzo dużo zależy od bezpośredniego meczu Magdeburga z Pickiem Szeged - jeśli Węgrzy z Niemiec wywiozą choćby remis, zajmą 4. pozycję. W przypadku porażki będą mieli samo punktów co Magdeburg, a wtedy będzie trzeba oglądać się jeszcze na Kolstad, które w ostatniej kolejce gra w Barcelonie. Trudno sobie wyobrazić scenariusz, w którym Katalończycy "odpuszczają" to spotkanie, nawet pomimo pewnego awansu. Z drugiej strony piłka ręczna uczy, że nie ma rzeczy niemożliwych.
Mecze play-off zaplanowano na 26-27 marca i 30 kwietnia-1 maja.
Przewaga psychologiczna Wisły
Ostatnie tygodnie były wyczerpujące dla mistrzów Polski, nie tylko pod względem fizycznym. Nafciarze grają osłabieni brakiem Zoltana Szity, Mitji Janca i przede wszystkim Michała Daszka. Mimo to brak awansu z grupy zostałby odebrany jako rozczarowanie. Podopieczni Xaviego Sabate jednak się dźwignęli i pokazali siłę, wygrywając nie tylko w domu, ale przede wszystkim w Paryżu i Bukareszcie. Nafciarze przed niedzielną "świętą wojną" mogą więc nieco się rozluźnić - mecz ze Sportingiem może już tylko poprawić sytuację w grupie. To nie jest klasyczne "być albo nie być" dla Wisły.
Zupełnie w innej sytuacji są zawodnicy Industrii Kielce. Długimi fragmentami wydawało się, że wicemistrzowie Polski pokonają w Hali Legionów Nantes, ale w końcówce roztrwonili przewagę i skończyło się tylko na remisie. 24 godziny później Kolstad, osłabione odejściem Sandera Sagosena, pokonało Magdeburg i sytuacja zespołu Tałanta Dujszebajewa się skomplikowała.
Kielczanie muszą wygrać w ostatniej kolejce w Zagrzebiu i liczyć na to, że Kolstad nie wygra w Barcelonie. Mistrzowie Chorwacji nie mają już szans na awans, ale we własnej hali z pewnością postawią trudne warunki. Industria też zmaga się z plagą kontuzji, ostatnio odnowił się m.in. uraz barku Arkadiusza Moryty i skrzydłowego na pewno zabraknie w niedzielnym meczu.
W pierwszym ligowym starciu w Orlen Arenie Wisła wygrąła wyraźnie, 29:25. Jak będzie tym razem? Mecz Industria Kielce - Orlen Wisła Płock w niedzielę 2 marca o godz. 12:30. Transmisja na kanale Polsat Sport 1.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.