Reklama

Prezes zamku: nie jestem "Misiewiczem"

Opublikowano:
Autor:

Prezes zamku: nie jestem "Misiewiczem" - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Spektakularne roszady na stanowisku prezesa gostynińskiego zamku nie umknęły uwadze opozycji burmistrza. Oberwało się również obecnemu szefowi spółki, Pawłowi Gostyńskiemu, któremu nie oszczędzono porównań z... ulubieńcem ministra Antoniego Macierewicza. Sam prezes podkreśla, że odcina się od jakichkolwiek koligacji politycznych i w rozmowie z naszym reporterem zdradza kulisy swojej nominacji.

Spektakularne roszady na stanowisku prezesa gostynińskiego zamku nie umknęły uwadze opozycji burmistrza. Oberwało się również obecnemu szefowi spółki, Pawłowi Gostyńskiemu, któremu nie oszczędzono porównań z... ulubieńcem ministra Antoniego Macierewicza. Sam prezes podkreśla, że odcina się od jakichkolwiek koligacji politycznych i w rozmowie z naszym reporterem zdradza kulisy swojej nominacji.

Z początkiem kwietnia na zamku ruszyła karuzela, którą rozkręciła Rada Nadzorcza spółki. Ta podjęła bowiem decyzję o zwolnieniu z funkcji dotychczasowej prezes, Aleksandry Buławy, której poczynania nie uzyskały odgórnej aprobaty. Na jej miejsce wskoczyła prezes sprzed kilku lat, Iryna Filipczak, lecz i ona, po zaledwie tygodniu, pożegnała się ze stanowiskiem. Tym razem tymczasowym prezesem został Paweł Gostyński, który do tej pory pełnił funkcję podinspektora do spraw promocji miasta w magistracie. Wśród osób nieprzychylnych burmistrzowi szybko pojawiły się głosy mówiące o "solidarnościach partyjnych i politycznym kumoterstwie rodem z rządu Prawa i Sprawiedliwości".

Nowy prezes ze spokojem odpiera jednak zarzuty i zapewnia o swojej apolityczności.

- Pani Iryna sama podjęła decyzję o rezygnacji z funkcji. Radzie Nadzorczej zależało na tym, aby na stanowisko powołać kogoś z Wydziału Promocji. Urzędnicy wskazali na mnie - mówi Paweł Gostyński. - Nie jestem "Misiewiczem". Nie chciałbym również, aby utożsamiano mnie z jakąkolwiek partią, staram się być ponad tym. Nowe stanowisko traktuję jako wyzwanie zawodowe, czuję się zmotywowany i dołożę wszelkich starań, aby wywiązać się z powierzonych mi zadań - przekonuje prezes.

Paweł Gostyński z zamkiem związał się umową na czas określony, funkcję prezesa pełnić będzie do końca lipca, konkurs nie został bowiem jeszcze rozstrzygnięty i do ostatnich dni czerwca spodziewać się można napływu zgłoszeń kandydatów. Czy obecny szef spółki utrzyma swoje stanowisko? O sprawie będziemy informować na bieżąco.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE