Dzięki temu Wisła skasowała trzy punkty i wciąż liczy się w walce o ekstraklasę.
- W pierwszej połowie graliśmy zbyt wolno i problemem było to, chcieliśmy rozwiązać sytuację za każdym razem szybko, w pierwsze tempo. To był moment, kiedy zawsze przeciwnik był dobrze przygotowany, więc krytykę biorę na siebie - mówi Mariusz Misiura, trener Wisły Płock.
Podkreślił, że zespół jest często oceniany przez pryzmat wyniku i krytykowany.
- Ale ja sportowo tę drużynę kocham bardzo i jestem bardzo za nimi, bo codziennie z nimi przybywam. Świetne charaktery, świetni ludzie. To, co pokazali w drugiej połowie kiedy przegrywaliśmy i mecz się nie układał... - mówi szkoleniowiec.
Zaznaczył, że tak pięknych bramek, jak ta na 1:1, to nie widzi za często w I lidze.
- Uwielbiam zawodników za to, że nie szukają prostych środków, tylko w jakiś sposób właśnie dalej pokazują nasze DNA, dalej pokazują nasz sposób gry - komentuje Mariusz Misiura.
Pochwalił zdobywcę dwóch bramek Piotra Krawczyka, który wszedł na boisko w 69. minucie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.