Ogromny wzrost cen nieruchomości, który obserwowaliśmy w Płocku na przestrzeni ostatnich lat nie pozostawił wielu osobom innej opcji niż wynajem. Korzystali przede wszystkim studenci lub absolwenci szkół średnich i młode rodziny.
Nagle mieszkań zaczęło jednak brakować, a ceny najmu błyskawicznie poszybowały w górę. Eksperci, z którymi kilkukrotnie rozmawialiśmy, wskazywali jedną główną przyczynę - rozpoczęcie budowy Olefin III.
Do Płocka przyjechały tysiące pracowników, którzy zajmowali kolejne domy, mieszkania czy pokoje. Pozostali mieli więc utrudnione zadanie, ponieważ to już nie właściciele walczyli o najemcę, a odwrotnie.
Wynajem w 2026 roku. Ceny zostały, choć zainteresowanie spadło
Od największego "boom" na rynku minęło kilka lat.
- Pracowników i osób, które przyjeżdżają na kontrakty jest coraz mniej. Zwolniło się przede wszystkim bardzo dużo domów i dziś stoją puste. Wcześniej, gdy zwalniało się mieszkanie, w kolejce już był ktoś chętny. Dziś zdarza się, że klienci muszą czekać na najemcę nawet kilka miesięcy - zdradza Krzysztof Morze z agencji nieruchomości Centrum.
Mimo to, spadku cen nie widać. Znalezienie oferty poniżej 2000 zł wciąż graniczy z cudem.
- Właściciele poniekąd przyzwyczaili się do tego, że w ostatnich latach te ceny niemal nieustannie rosły, a zainteresowanie najmem było ogromne. Dziś wolą wręcz poczekać, nawet jeśli mieszkanie w tym czasie stoi puste, dopóki nie pojawi się ktoś, kto będzie w stanie zapłacić pożądaną cenę - tłumaczy.
Dla wielu z nich ważne jest również spełnienie pewnych kryteriów. Jak słyszymy, problemem są już nie tylko zwierzęta, ale i... dzieci.
- Często pojawia się obawa, że rodzina może stać się niewypłacalna po pewnym czasie, a potem nie chcieć się wyprowadzić. W takim wypadku utrudniona byłaby też eksmisja - wyjaśnia Krzysztof Morze.
Teoretycznie zabezpieczeniem może być najem okazjonalny, choć wielu wynajmujących sygnalizuje, że w praktyce taka umowa niewiele zmienia.
Mieszkania na Start ratują sytuację?
Jedną z alternatyw dla młodych do 35 r.ż. jest prowadzony przez miasto program Mieszkania na Start.
- Na pewno jest to dobra inicjatywa ze strony miasta, ponieważ ułatwia młodym ludziom to wejście w dorosłość, ale czy ma realny wpływ na rynek najmu, trudno to ocenić - mówi nam Krzysztof Morze.
Na pewno nie jest ona w stanie zaspokoić potrzeb wszystkich.
Chętnych jest sporo, a dostępnych lokali mniej. Otrzymanie mieszkania zależy od liczby punktów, które można uzyskać m.in. za posiadanie dzieci, studiowanie lub prowadzenie działalności gospodarczej w Płocku czy nieodpłatną działalność w organizacjach pożytku publicznego na terenie miasta. Nie można także przekroczyć określonej granicy dochodów ani być właścicielem lub współwłaścicielem innych nieruchomości.
Komentarze (0)